Orgazm…

Orgazm – pojęcie niemalże mityczne, otoczone wielką tajemnicą. Od zawsze fascynowało człowieka gdyż jest wyrazem spełnienia, kwintesencją przyjemności płynącej z seksu. Jednakże dla wielu z nas jest celem nie do osiągnięcia. A to w jeszcze większym stopniu czyni z niego obiekt pożądania. Z łatwością można zauważyć, że, szczególnie dla mężczyzn, orgazm stał się czymś w rodzaju obsesji. A dokładnie chodzi o wywołanie takiego uczucia u kobiety. U kobiet męski orgazm chyba nie generuje aż takich emocji. Wynika to jednak z faktu, że mężczyznę dosyć łatwo doprowadzić do szczytowania. Zadziwiająco prosty w obsłudze mechanizm nie wymaga żadnych instrukcji. Inaczej jest w przypadku kobiety. Jej ciało bardzo często jest dla mężczyzny wielką tajemnicą a doprowadzenie tego ciała do spazmów rozkoszy zadaniem wręcz karkołomnym. Dodatkowym czynnikiem deprymującym i w gruncie rzeczy utrudniającym całą „operację” jest męska ambicja. Doprowadzenie kobiety do orgazmu dla każdego faceta jest punktem honoru. Przypomina to trochę zawody czy jakiś konkurs. A jak wiadomo im bardziej się wysilamy, napinamy i staramy tym…mniej z tego wychodzi. I cóż w takiej sytuacji ma począć ta biedna niewiasta. Maltretowana podczas zbliżenia a po poddawana szczegółowemu wywiadowi. „Jak było? Dobrze Ci było? Miałaś orgazm? Doszłaś?” – i tak dalej. Oczywiście zainteresowanie partnera w tym względzie jest bardzo miłe ale słuchanie i odpowiadanie na te pytania po każdym zbliżeniu bardzo szybko staje się frustrujące. Wtedy właśnie kobieta wpada na pewien pomysł. Przecież skoro mężczyzna nie potrafi stwierdzić czy kobieta miała orgazm to bardzo łatwo można go oszukać. Dla jego oraz własnego spokoju. No a takie oszukiwanie może bardzo szybko stać się początkiem końca udanego związku. Co zatem zrobić aby uzdrowić tą sytuację? Najłatwiej byłoby chyba nauczyć się rozpoznawać czy kobieta ma orgazm czy też nie. Tak więc poniżej szybki kurs i podstawowe oznaki świadczące o kobiecym szczytowaniu:

  • podwyższona temperatura ciała,
  • przyspieszone tętno,
  • skurcze mięśni pochwy i dna macicy.

Oznaki wydają się proste i oczywiste ale… Każda osoba reaguje bardzo indywidualnie tak więc objawy też mogą być zróżnicowane jeżeli chodzi o intensywność wystepowania. Po drugie trochę ciężko badać kobietę termometrem i ciśnieniomierzem zaraz po stosunku. To już chyba lepiej zapytać… Tak więc pomimo względnej oczywistości symptomów w dalszym ciągu możemy mieć problemy z rozpoznaniem orgazmu. Czyli wracamy do punktu wyjścia. I w tym miejscu warto chyba zastanowić się nad jedną kwestią – czy naprawdę ta wiedza jest nam aż tak potrzebna i niezbędna? Każdy mężczyzna ma w pewnym sensie charakter i naturę zdobywcy i każdy chce być najlepszym partnerem, kochankiem dla swojej drugiej połówki. To dążenie do bycia najlepszym często jednak staje się męczące dla kobiety. A może czasem warto by było, zamiast dopytywać o to jak było i czy miała orgazm, porozmawiać o tym co lubi w seksie a czego jej brakuje podczas igraszek… Zrozumienie potrzeb naszej kobiety to najprostsza droga do zaspokojenia jej. Jednocześnie musimy pamiętać o tym aby zachować umiar i w pewnym sensie subtelność. Starajmy się poznać naszą kobietę i jej potrzeby ale w sposób bardziej wyrafinowany niż urządzanie jej swoistego testu po każdym zbliżeniu. Niektóre pytania powinniśmy po prostu wykreślić z naszego notatnika. Nie pytajmy zatem: „Jak było?” ale raczej „Co sprawia Ci największą przyjemność?” lub „Czego pragniesz?”. Z pewnością przyniesie to o wiele lepszy skutek.

Dodaj komentarz